Po okropnym tygodniu poprzedzającym święta, straciłam nadzieję, że ida mi się skończyć pielusie przed przyjściem na świat pupki, która będzie je nosić, ale uff, udało się.
Ciekawam, czy zajrzy tutaj, bo nie wie, jakie wzory wybrałam na otulacze i czy to będzie niespodzianka czy wypatrzy je tutaj ? ;)
w stosiku
otulacze NB (dodałam napki zmniejszające obwód przy udkach, aby zniwelować dziury i przecieki)
i formowanki NB
Troczki troszkę nieładnie się prezentują, ale są z niebielonej bawełny i po kilku praniach staną się ładne białe :)
Pozdrawiam :)
czwartek, 27 grudnia 2012
środa, 26 grudnia 2012
Otulacze dla synka
Zainspirowała mnie koleżanka, u której byłam , i która dla córy uszyła otulacze z falbankami. Po moich doświadczeniach z CP wszelkim otulaczom tego typu mówiłam nie, ale się przekonałam.
Ponieważ choroba rozłożyła mojego synka, tym razem młodszego , nagle okazało się, że mam za mało otulaczy (na biegunkę najlepsze otulacze i tetra - polecam), postanowiłam uszyć dla niego taki z falbankami.
Pierwszy może nie wyszedł idealnie, ale , podejrzewam, że dzięki tej falbance, udało się zatrzymać całą zawartość w środku, a dzisiaj ukończyłam drugi :)
Pierwszy to otulacz w rozmiarze L - nie nabijam sobie nap zmniejszającyh, bo wolę bez, zapinany na biderkach , drugi to M też zapinany na bioderkach - mają wszystko to, co lubię w otulaczach :)
Dalmatyńczyki zaraz wypiorę, bo już z niecierpliwością czekam aż znajdzie się na pupie :)
A tak wyglądają
Rozmiar L
Na starszym synku - jedna falbanka specjalnie wyjęta na zewnątrz
rozmiar M - wewnątrz formowanka bambusowa
Jeszcze nie są doskonałe, ale to dopiero dwie pierwsze - każda następne będzie lepsza :)
Ponieważ choroba rozłożyła mojego synka, tym razem młodszego , nagle okazało się, że mam za mało otulaczy (na biegunkę najlepsze otulacze i tetra - polecam), postanowiłam uszyć dla niego taki z falbankami.
Pierwszy może nie wyszedł idealnie, ale , podejrzewam, że dzięki tej falbance, udało się zatrzymać całą zawartość w środku, a dzisiaj ukończyłam drugi :)
Pierwszy to otulacz w rozmiarze L - nie nabijam sobie nap zmniejszającyh, bo wolę bez, zapinany na biderkach , drugi to M też zapinany na bioderkach - mają wszystko to, co lubię w otulaczach :)
Dalmatyńczyki zaraz wypiorę, bo już z niecierpliwością czekam aż znajdzie się na pupie :)
A tak wyglądają
Rozmiar L
Na starszym synku - jedna falbanka specjalnie wyjęta na zewnątrz
rozmiar M - wewnątrz formowanka bambusowa
Jeszcze nie są doskonałe, ale to dopiero dwie pierwsze - każda następne będzie lepsza :)
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Życzenia
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, chwili wytchnienia od codziennych trosk oraz spełnienia marzeń i sukcesów w nadchodzącym Nowym Roku
wtorek, 11 grudnia 2012
Otulaczyk NB na noworodku
Dostałam dzisiaj pierwsze fotki maleńkiego otulacza na pupci.
Dzidzia na zdjęciu ma już 2 tyg i 2 dni :)
Mamuśki, które mają już i używają otulaczyków NB, proszę, podzielcie się ze mną opiniami z użwania w/w, co jest ok, co do poprawy, gdzie za dużo, gdzie za mało.
Z góry bardzo dziękuję.
Dzidzia na zdjęciu ma już 2 tyg i 2 dni :)
Mamuśki, które mają już i używają otulaczyków NB, proszę, podzielcie się ze mną opiniami z użwania w/w, co jest ok, co do poprawy, gdzie za dużo, gdzie za mało.
Z góry bardzo dziękuję.
niedziela, 9 grudnia 2012
Zapraszam na konkurs - ZGADNIJ, CO TO ?
Planowałam, uszyłam i postanowiłam Was trochę rozruszać, wobec czego ogłaszam konkurs.
Dla tej/tego, kto jako pierwsza/wszy zgadnie co to, przewidziana drobna nagorda w postaci wkładu bambusowego 40x34 z jednej warstwy froty bambusowej.
Konkurs kończymy we wtorek, tj. 11 grudnia o godzinie 22.00.
Proszę swoje porozycje pisać w polu komentarz i podpisać choćby imieniem, aby nie było nieporozumień :)
I fotki TEGO CZEGOŚ ;)
to zaczynamy :)
Dla tej/tego, kto jako pierwsza/wszy zgadnie co to, przewidziana drobna nagorda w postaci wkładu bambusowego 40x34 z jednej warstwy froty bambusowej.
Konkurs kończymy we wtorek, tj. 11 grudnia o godzinie 22.00.
Proszę swoje porozycje pisać w polu komentarz i podpisać choćby imieniem, aby nie było nieporozumień :)
I fotki TEGO CZEGOŚ ;)
to zaczynamy :)
piątek, 7 grudnia 2012
AIO w motyle uszyło mi się
W oczekiwaniu na zamówiony towar, aby pokończyć zamówienia, co nieco wychodzi spod maszyny i tak oto wyszło AIO w motyle na czarnym tle.
AIO rozmiar One Size, od środka frota bambusowa i dopinane na napki dwa wkłady o łącznej długości 60x11 cm.
A ponieważ idą święta i zbieram kasę na prezenty, AIO w promocyjnej cenie 60 zł.
A w ogóle nowy post miał być o odpieluchowaniu mojego strszego, bo od poniedziałku w przedszkolu "odpieluchowany" ale dzisiajeszy dzień zepsuł wszystko - synek miał zły dzień i się załatwiał w majty, także z przedszkola przyniósł dwie reklamówy mokrych ubranek :(
Ale tak to bywa, a w ogóle to mi wyglada, że synuś znowu będzie chory :(
Ale kto chętny na AIO to zapraszam :)
AIO rozmiar One Size, od środka frota bambusowa i dopinane na napki dwa wkłady o łącznej długości 60x11 cm.
A ponieważ idą święta i zbieram kasę na prezenty, AIO w promocyjnej cenie 60 zł.
A w ogóle nowy post miał być o odpieluchowaniu mojego strszego, bo od poniedziałku w przedszkolu "odpieluchowany" ale dzisiajeszy dzień zepsuł wszystko - synek miał zły dzień i się załatwiał w majty, także z przedszkola przyniósł dwie reklamówy mokrych ubranek :(
Ale tak to bywa, a w ogóle to mi wyglada, że synuś znowu będzie chory :(
Ale kto chętny na AIO to zapraszam :)
niedziela, 2 grudnia 2012
Nowy rozmiar pieluszek dla najmniejszych NB
Postanowiłam zacząć szyć też dla tych najmniejszych pup, bo patrząc na fotki, rozmiar S wydaje się taki duży na początek.
I coraz więcej mam, chcących zacząć pieluchowanie wielorazówkami od narodzin, wybiera właśnie ten rozmiar.
Póki co, fotek, ani relacji z funkcjonalości, nie mam, ale wiem, że już jest na świecie chyba pierwszy młody człowiek, który będzie testował otulaczyk NB :)
Mam nadzieję, że jego mama nie zapomni podzielić się opinią na temat otulacza, ze mną ;)
Różnica między S/XS, a NB
i stosik malutkich otulaczy - na dole trzy S, u góry trzy NB
Otulaczyki ładnie otulą pupę i wkład, tetrę złożoną w prostokąt, wkłady bambusowe do składania, formowaneczki NB.
Ciężko będzie , ale da radę schować tetrę złożną w trójkąt, formowanki S nawet nie próbowałam ;)
Czekam na pierwsze fotki noworodków w otulaczu NB
I coraz więcej mam, chcących zacząć pieluchowanie wielorazówkami od narodzin, wybiera właśnie ten rozmiar.
Póki co, fotek, ani relacji z funkcjonalości, nie mam, ale wiem, że już jest na świecie chyba pierwszy młody człowiek, który będzie testował otulaczyk NB :)
Mam nadzieję, że jego mama nie zapomni podzielić się opinią na temat otulacza, ze mną ;)
Różnica między S/XS, a NB
i stosik malutkich otulaczy - na dole trzy S, u góry trzy NB
Otulaczyki ładnie otulą pupę i wkład, tetrę złożoną w prostokąt, wkłady bambusowe do składania, formowaneczki NB.
Ciężko będzie , ale da radę schować tetrę złożną w trójkąt, formowanki S nawet nie próbowałam ;)
Czekam na pierwsze fotki noworodków w otulaczu NB
niedziela, 25 listopada 2012
czwartek, 22 listopada 2012
Nowy model otulacza
Jedna z mam zapragnęła otulacza zapinanego z boku One Size, a że nie miałam takowego, więc wczoraj zasiadła i stworzyłam.
Na fotkach nie ma na pek zmniejszających, bo to próbny egzemplarz i będzie dla synka, a my nie potrzebujemy zmniejszać. Docelowo regulacja będzie taka, jak w standardowych, zapinanych z przodu otulaczach i dodatkowo jeszcze przy nóżkach, jak w trenerkach.
Podoba się? Zdjęcia na modelu postaram się zrobić w weekend. Dzisiaj tylko na szybko przymierzyłam i na razie nie miałam nic mu do zarzucenia ;)
Na fotkach nie ma na pek zmniejszających, bo to próbny egzemplarz i będzie dla synka, a my nie potrzebujemy zmniejszać. Docelowo regulacja będzie taka, jak w standardowych, zapinanych z przodu otulaczach i dodatkowo jeszcze przy nóżkach, jak w trenerkach.
Podoba się? Zdjęcia na modelu postaram się zrobić w weekend. Dzisiaj tylko na szybko przymierzyłam i na razie nie miałam nic mu do zarzucenia ;)
piątek, 16 listopada 2012
Pierwsze koty...
za płoty !!
Od roku , odkąd przyszło do mnie minky, zapragnęłam saszetki minkowej, a, że nie potrafiłam wszywać zamka, na chęciach rok minął i w końcu dzisiaj zapragnęłam spróbować.
Cóż, JESTEM DUMNA, nie ma z czego, ale jestem, bo to pierwszy mój zamek i na pewno każdy następny będzie lepiej, ładniej wszyty :)
I tak oto powstał piórnik/saszetka (nad wykorzystaniem jeszcze się zastanowię, ale pierwszy krok wykonany:) )
Jutro troszeczkę go poprawię i będzie całkiem, całkiem ;)
schludniej, prawda ? => następny krok => wszywanie podszewki...
przy okazji wstawię AIO synkowe z tego pięknego wzoru PUL. W weekend bedziemy cieszyć oko jak małemu założę na kuperek ;)
a jak już chwalę się nowymi wzorami i pielusiami dla mego synka , to i następne AIO (kocham AIO :) )
i skoro tak się chwalę, to ostatnio powstało kilka otulaczyków NB
i porównanie z S
i jeszcze dla tego samego jeszcze nienarodzonego chłopca, powstało maluśkie AIO bambusowe i SIO.
czarne AIO
I jeszcze zastanawia mnie fakt milczenia na mym blogu.
Nie bójcie się tu pisać, bo widzę, że śledzicie mojego bloga (dlatego cosik staram się pisać) a mi zawsze miło czytać nowe komentarze, oczywiście te pozytywne, a te mniej pochlebne dają mi do myślenia i prowokują do działania - ulepszania, dodają powera , bo przecież nie tylko dla siebie szyję...
Pieprzę głupoty. Robię sobie już dzisiaj wolne.
Dobranoc :)
Od roku , odkąd przyszło do mnie minky, zapragnęłam saszetki minkowej, a, że nie potrafiłam wszywać zamka, na chęciach rok minął i w końcu dzisiaj zapragnęłam spróbować.
Cóż, JESTEM DUMNA, nie ma z czego, ale jestem, bo to pierwszy mój zamek i na pewno każdy następny będzie lepiej, ładniej wszyty :)
I tak oto powstał piórnik/saszetka (nad wykorzystaniem jeszcze się zastanowię, ale pierwszy krok wykonany:) )
Jutro troszeczkę go poprawię i będzie całkiem, całkiem ;)
PS. jednak poprawiłam dzisiaj i tak to wygląda teraz :)
przy okazji wstawię AIO synkowe z tego pięknego wzoru PUL. W weekend bedziemy cieszyć oko jak małemu założę na kuperek ;)
a jak już chwalę się nowymi wzorami i pielusiami dla mego synka , to i następne AIO (kocham AIO :) )
i skoro tak się chwalę, to ostatnio powstało kilka otulaczyków NB
i porównanie z S
i na zbiorczej fotce dwa pierwsze od dołu to NB reszta S
czarne AIO
i zielone SIO - nie chciało się ładnie ustawić do fotki
I jeszcze zastanawia mnie fakt milczenia na mym blogu.
Nie bójcie się tu pisać, bo widzę, że śledzicie mojego bloga (dlatego cosik staram się pisać) a mi zawsze miło czytać nowe komentarze, oczywiście te pozytywne, a te mniej pochlebne dają mi do myślenia i prowokują do działania - ulepszania, dodają powera , bo przecież nie tylko dla siebie szyję...
Pieprzę głupoty. Robię sobie już dzisiaj wolne.
Dobranoc :)
środa, 14 listopada 2012
Smutno mi - powód żłobek
Ostatnio zaczęliśmy się zastanawiać, czy małego kurczaczka nie przenieść do innego żłobka...
Wszystko przez butelkę.
Chciałam wymienić tę co w żłobku na tę co w domu i przy odbieraniu kurczaczka poprosiłam o flaszkę.
Butelka wyglądała na nieużywaną od dawna, z czego wywnioskowaliśmy, że w żłobku nie dają dzieciom mleka ? !! a mój to mleczny i mleko to non stop by żłopał.
także mój początkowy zachwyt, że mały trafił do fajnego miejsca, ustąpił ... rozczarowaniu :(
Chłopak niby już duży i nie potrzebuje co 3 h pić mleko, ale samo to, że butelka ta na wymianę , jeździ tam i z powrotem w plecaku...
Jutro moja kolej na rozwożenie kurczaków, więc poruszę ten temat.
Może to normalne, że 1,5 roczne dziecko nie jest pojone w żłobku mlekiem. Nie wiem, nie znam się...
Skoro już się żalę, to i niestety, starszy kogucik do przedszkola śmiga w jednorazówkach :(
Szukałam przyczyn jego ciągłych przeziębień i chcę wykluczyć moczenie się na leżakowaniu i leżenie w mokrym, stąd decyzja o jedno. Jakby lepiej, więc wniosek, że nie dbały ciocie o niego?
Raczej nie wierzę w to, bardziej, że nie chciały go budzić, gdy sobie drzemał i nie widziały , że się zmoczył.
Na pocieszenie - w domu ładnie robi na nocnik.
Tyle żalów.
Wszystko przez butelkę.
Chciałam wymienić tę co w żłobku na tę co w domu i przy odbieraniu kurczaczka poprosiłam o flaszkę.
Butelka wyglądała na nieużywaną od dawna, z czego wywnioskowaliśmy, że w żłobku nie dają dzieciom mleka ? !! a mój to mleczny i mleko to non stop by żłopał.
także mój początkowy zachwyt, że mały trafił do fajnego miejsca, ustąpił ... rozczarowaniu :(
Chłopak niby już duży i nie potrzebuje co 3 h pić mleko, ale samo to, że butelka ta na wymianę , jeździ tam i z powrotem w plecaku...
Jutro moja kolej na rozwożenie kurczaków, więc poruszę ten temat.
Może to normalne, że 1,5 roczne dziecko nie jest pojone w żłobku mlekiem. Nie wiem, nie znam się...
Skoro już się żalę, to i niestety, starszy kogucik do przedszkola śmiga w jednorazówkach :(
Szukałam przyczyn jego ciągłych przeziębień i chcę wykluczyć moczenie się na leżakowaniu i leżenie w mokrym, stąd decyzja o jedno. Jakby lepiej, więc wniosek, że nie dbały ciocie o niego?
Raczej nie wierzę w to, bardziej, że nie chciały go budzić, gdy sobie drzemał i nie widziały , że się zmoczył.
Na pocieszenie - w domu ładnie robi na nocnik.
Tyle żalów.
niedziela, 11 listopada 2012
Zielone minkee AIO
i w końcu, po kilku tygodniach , udało mi się uszyć AIO z zielonego minky, do parki dla żółtego ;)
Długo biłam się z myślami, czego potrzeba dla mego synka, bo w żłobku, jak zauważyłam, ciocie wybierają kieszonki nim sięgną po AIO, ale... ja AIO wolę, bo
- nie muszę się zastanawiać, co włożyć do kieszonki
- nie muszę upychać w kieszonce (jestem leniwa, ale to bardziej z braku czasu)
- właściwie po upraniu mam gotowca do założenia na pupę
dla synków szyję rozmiar M z możliwością zmniejszania, bo najlepiej do moich szczuplaczków pasują , i nie sądzę, że młodszy dorośnie do rozmiaru L...
a na dowód - fotki obu kurczaków w żółtym AIO M

Długo biłam się z myślami, czego potrzeba dla mego synka, bo w żłobku, jak zauważyłam, ciocie wybierają kieszonki nim sięgną po AIO, ale... ja AIO wolę, bo
- nie muszę się zastanawiać, co włożyć do kieszonki
- nie muszę upychać w kieszonce (jestem leniwa, ale to bardziej z braku czasu)
- właściwie po upraniu mam gotowca do założenia na pupę
dla synków szyję rozmiar M z możliwością zmniejszania, bo najlepiej do moich szczuplaczków pasują , i nie sądzę, że młodszy dorośnie do rozmiaru L...
a na dowód - fotki obu kurczaków w żółtym AIO M
młodszy
starszy
czwartek, 8 listopada 2012
Otulacze M
Ostatnio postanowiłam uszyć kilka otulaczy w rozmiarze M, bo właściwie mało rozleklamowałam je, a ja je bardzo lubię do tetry, czy wkładów, bo nie robią dużej pupy i ładnie wyglądają .
Może i Wy je polubicie.
przy okazji przeglądania archiwum fotek, znalazłam zdjęcie otulacz w rozmiarze L też zapinanego po bokach, ala mother easy Air flow - ten mi super służy na noc na formowanki.
moim zdaniem zalety tych modeli otulaczy są następujące
- rozmiarowe - fajnie się dopasowują
- brak nap regulujących rozmiar na przodzie - przy dzieciach leżących, pełzających, kiedy mokra pielucha jest wyciskana, nie ma przecieków, które były moją zmorą przy młodszym, który zaczął chodzić w wieku 1,5 roku, więc cały praktycznie czas na brzuchu
- przy wiercącym się, uciekającym z przewija dziecku, łatwiej zapiąć pieluszkę na bioderkach, niż na brzuszku
- a gdy cwaniak potrafi rozpiąć już napy na brzuszku, z tymi na bioderkach ma kłopoty :)
Jutro mój maluszek jest w domu, więc postaram się zrobić jakieś zdjęcia na modelu :)
pozdrawiam
Może i Wy je polubicie.
dołożyłam w środeczku zakładki z mikropolaru
przy okazji przeglądania archiwum fotek, znalazłam zdjęcie otulacz w rozmiarze L też zapinanego po bokach, ala mother easy Air flow - ten mi super służy na noc na formowanki.
moim zdaniem zalety tych modeli otulaczy są następujące
- rozmiarowe - fajnie się dopasowują
- brak nap regulujących rozmiar na przodzie - przy dzieciach leżących, pełzających, kiedy mokra pielucha jest wyciskana, nie ma przecieków, które były moją zmorą przy młodszym, który zaczął chodzić w wieku 1,5 roku, więc cały praktycznie czas na brzuchu
- przy wiercącym się, uciekającym z przewija dziecku, łatwiej zapiąć pieluszkę na bioderkach, niż na brzuszku
- a gdy cwaniak potrafi rozpiąć już napy na brzuszku, z tymi na bioderkach ma kłopoty :)
Jutro mój maluszek jest w domu, więc postaram się zrobić jakieś zdjęcia na modelu :)
pozdrawiam
niedziela, 4 listopada 2012
Wszędzie dobrze, ale...
... w domu najlepiej...
Byłoby zbyt pięknie, gdyby wyjazd do rodziny nie obył się bez przygód...
Dzieci praktycznie zdrowe (po dwóch miesiącach chorowania mogę to powiedzieć ), więc w piątek pojechaliśmy do rodziny ,a w sobotę wylądowaliśmy ze starszym na Izbie przyjęć w kilnice okulistycznej , że nie wspomnę, iż pakowałam się w pośpiechu i nie pomyślałam o książeczce, czy dowodzie małego.
Lekarz wyrozumiały, przyjął nas, nawet poza kolejnością, czym nas zaskoczył, bo liczyliśmy się z kilkoma godzinami oczekiwania . Właściwie z dnia na dzień oczy mu napuchły, że myśleliśmy, że ma coś w oczku... A synuś ostre zapalenie spojówek
I całe szczęście, że na tym nasze przygody się skończyły i jesteśmy już w domku :)
Jutro kontrola u okulisty i znowu mały nie idzie do przedszkola, także nie mam pojęcia, kiedy się obrobię z robotą :(
ale dzieci najważniejsze.
A jeśli chodzi o pracę, to chciałabym do końca roku zakończyć to, co sobie zaplanowałam, a na co czasu ciągle brak.
I oczywiście, zamówiłam nowe wzory PULi i już przebieram nóżkami z niecierpliwością w oczekiwaniu, aż do mnie przyjdą :)
Byłoby zbyt pięknie, gdyby wyjazd do rodziny nie obył się bez przygód...
Dzieci praktycznie zdrowe (po dwóch miesiącach chorowania mogę to powiedzieć ), więc w piątek pojechaliśmy do rodziny ,a w sobotę wylądowaliśmy ze starszym na Izbie przyjęć w kilnice okulistycznej , że nie wspomnę, iż pakowałam się w pośpiechu i nie pomyślałam o książeczce, czy dowodzie małego.
Lekarz wyrozumiały, przyjął nas, nawet poza kolejnością, czym nas zaskoczył, bo liczyliśmy się z kilkoma godzinami oczekiwania . Właściwie z dnia na dzień oczy mu napuchły, że myśleliśmy, że ma coś w oczku... A synuś ostre zapalenie spojówek
I całe szczęście, że na tym nasze przygody się skończyły i jesteśmy już w domku :)
Jutro kontrola u okulisty i znowu mały nie idzie do przedszkola, także nie mam pojęcia, kiedy się obrobię z robotą :(
ale dzieci najważniejsze.
A jeśli chodzi o pracę, to chciałabym do końca roku zakończyć to, co sobie zaplanowałam, a na co czasu ciągle brak.
I oczywiście, zamówiłam nowe wzory PULi i już przebieram nóżkami z niecierpliwością w oczekiwaniu, aż do mnie przyjdą :)
czwartek, 25 października 2012
Przedłużka do body
Błagalny ton jednej z mam - Sylwia, prosimy, uszyj nam, spowodował, że nieplanowanie, ale się uszyło - przedłużka do body tak przydatna przy pieluchowaniu wielorazówkami, kiedy to, nieczęsto, bodziaki są za krótkie i nie dają się zapiąć.
oczywiście, przedłużka uszyta na szybko, wymaga dopracowania. Pewnie w jakiejś wolnej chwili , gdy chłopcy już będą chodzić do przedszkola, zasiąde i uszyję kilka, ale nie dzisiaj ;)
środa, 24 października 2012
kieszonka i otulacz
Ciężko mi ostatnio pracować, bo w dzień chory starszy kurczak nie daje zasiąść w "pracowni" , a jak pójdą spać, to nagle robi się bardzo późno.
Dzisiaj udało mi się uszyć kieszonkę i otulacz z wczoraj otrzymanych nowych wzorów PUL.
Kieszonka roboty OS z czerwonym mikropolarem
Obie pieluszki jeszcze wolne.
Pozdrawiam
Dzisiaj udało mi się uszyć kieszonkę i otulacz z wczoraj otrzymanych nowych wzorów PUL.
Kieszonka roboty OS z czerwonym mikropolarem
Otulacz cowboyski OS - zakładki z grafitowego mikropolaru
Obie pieluszki jeszcze wolne.
Pozdrawiam
wtorek, 23 października 2012
Cisza...
Tak, nawet nie mam głowy, aby coś tu pisać, bo u nas non stop choroby :(
chłopcy nie skończą brać antybiotyku a już znowu co innego ich bierze :(
dzisiaj starszy 40 st gorączki :(
już wysiadam wstając co godzina i doglądając czy nie trzeba przebrać, bo przepoceni, czy nie rozkopali się, czy nie mają temp. jak długo jeszcze będą się aklimatyzować do żłobka-przedszkola ?...
aż mam ochotę zatrzymać ich w domu kolejny rok...
Mam nadzieję, że w niedługiej przyszłości będę mogła tutaj napisać, że w końcu wszystko dobrze, wszyscy zdrowi.
pozdrawiam
chłopcy nie skończą brać antybiotyku a już znowu co innego ich bierze :(
dzisiaj starszy 40 st gorączki :(
już wysiadam wstając co godzina i doglądając czy nie trzeba przebrać, bo przepoceni, czy nie rozkopali się, czy nie mają temp. jak długo jeszcze będą się aklimatyzować do żłobka-przedszkola ?...
aż mam ochotę zatrzymać ich w domu kolejny rok...
Mam nadzieję, że w niedługiej przyszłości będę mogła tutaj napisać, że w końcu wszystko dobrze, wszyscy zdrowi.
pozdrawiam
poniedziałek, 8 października 2012
Szmacioszki z metkami
Troszkę zaniedabałam i szycie, i tutaj zamilkłam, ale chorowaliśmy wszyscy po kolei. Dzisiaj chłopcy już odpowiednio jeden w przedszkolu, drugi w żłobku, więc zakasałam rękawy i biorę się ostro do roboty, aby nadrobić zaległości a i coś nowego może uzyć :)
Wczoraj wieczorem, gdy chłopcy już spali a mi się nie chciało szyć pieluszek, uszyłam szmacioszki. Mam nadzieję, że znajdę wystarczjąco czasu, aby szyć takich więcej.
Uszyte są z polskiej mięciutkiej flanelki - jedna strona wzorek druga gładka kremowa flanelka.
Wymiary ok 18x18 cm . Cena 15zł . Dostępny szamcioszek z jednym dinusiem.
Wczoraj wieczorem, gdy chłopcy już spali a mi się nie chciało szyć pieluszek, uszyłam szmacioszki. Mam nadzieję, że znajdę wystarczjąco czasu, aby szyć takich więcej.
Uszyte są z polskiej mięciutkiej flanelki - jedna strona wzorek druga gładka kremowa flanelka.
Wymiary ok 18x18 cm . Cena 15zł . Dostępny szamcioszek z jednym dinusiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)